sobota, listopada 12, 2005

Więc

najprawdopodobniej będzie zwała się Vega :)))

1 Comments:

At 12 listopada, 2005 20:50, Anonymous Łoszak said...

Vega jakoś mi nie pasi...no ale co tam. W każdym razie pełna komedia z tym kudłaczem-od-pioruna :-) Siedzi pół metra ode mnie, postawiłem ją na stołku i się czai. Pierwsze 20 minut siedzi w swym garażu. W końcu wychodzi i idzie coś przeczesać w miskach, potem pije, pije, pije...pije...nie wiem może do garażu wpada na jednego i ją suszy :-) Jak się nachylę powooooli to nie ucieka, już zakumała że jestem cool, żuje, ale jak patrze za długo na nią, z 10 sekund to przestaje żuć, obraca się, łypie ślepiami i myk do garażu :-) Jak odejde na moment to wyłazi i znów idze coś szarpnąć z michy.
Hehe, no nie moge się przyzwyczaić do jej fryzury, no ewidentnie jakby robiła za piorunochron ;-)

 

Prześlij komentarz

<< Home