piątek, listopada 18, 2005

Pzełomiiiik

dzisiaj po raz pierwszy po obowiązkowym drapanku na kolankach
wsadziłam prosiaczka do klatki a tuuuu
rozległ się typowy piiiisk , wyjące iłi iłiiiiiii
i furia po klatce... :)))
ponowne wzięcie na kolanka załagodziło sprawę :))))

była też pierwsza wizyta w transporterku z łapkami :))
wygodnie... dużo miejsca... obrócić się można, nos przez okienka wystawić ;)))

no i "nos w nos" czyli
jak Goya całym wieeeelgachnym mokrym czarnym nosem
wyniuchała malutki suchutki różowy nosek małej :)))